rzuc-palenie
Jak rzucić palenie

Palenie to jedna z najbardziej bezsensownych czynności na świecie

Wiem, to oczywiste.  Skoro jednak tak jest, to dlaczego tyle osób pali? Jeżeli palenie nas zabija, powoduje choroby, marnuje pieniądze i czas to jakim cudem na świecie jest około miliarda palaczy? Przecież osoba paląca jest świadoma konsekwencji, a mimo wszystko tkwi w nałogu. Truje się i płaci za to. Czyż to nie absurdalne? Wydaje się wręcz niemożliwie, aby ludzie chcieli świadomie dopłacać za gorszą jakość życia, przyszłe kłopoty zdrowotne. A jednak.

Nie bez powodu uważa się nikotynę za jeden z najsilniejszych narkotyków. Potrafi ona tak obezwładnić człowieka, że ten woli  świadomie palić i truć się, aniżeli zrezygnować z tego.

Ostatnio wyliczyłam, ze przeciętny palacz, który spala 15 papierosów dziennie i zajmuje mu to średnio około 7 minut (cała otoczka palenia) traci tym samym w całym roku około 22 dni na palenie! To bardzo dużo czasu. To kolejny przykład na to jak bezsensowne jest palenie. Zwłaszcza, że coraz częściej narzekamy, iż czas ucieka nam przez palce,a  doba jest za krótka.

Zobacz więcej porad Jak rzucić palenie.

Policzmy teraz ile to kosztuje

Paczka papierosów to średni koszt  13 zł, jeśli więc ktoś wypala 15 papierosów dziennie to kupuje około 20 paczek w miesiącu, co w skali roku daj nam kwotę ponad 3 tys zł. Pod warunkiem, że  w gospodarstwie domowym pali tylko jedna osoba. Jeśli palą dwie, to rachunek robi się coraz trudniejszy do przełknięcia. Ot taki absurdzik: dwóch palaczy mieszkających pod jednym dachem wydaje ponad 6 tys zł na szkodzenie własnemu zdrowiu. Jaki jest w tym sens?

Palacze zachowują się jak zahipnotyzowani, gdyż logicznie rzecz biorąc każdemu palącemu człowiekowi powinien w pewnym momencie włączyć się alarm ostrzegawczy, że to co robi jest niebezpieczne i należy to jak najszybciej zakończyć.

Jesteśmy przecież tak stworzeni,  że jeśli dzieją się jakieś rzeczy szkodliwe dla naszego organizmu to dostajemy sygnały np. odruch bezwarunkowy gdy wkładamy rękę  w ogień. U palaczy często pojawia się kaszel, który jest wyraźnym znakiem od organizmu, że czynność ta powoduje skutki uboczne. Jest to reakcja obronna organizmu na całą chemię jaką wciągamy, która odkłada się i drażni nasze oskrzela i płuca. Najbardziej absurdalne jest jednak to, że palacze nic sobie z tego nie robią i mimo tych ostrzeżeń, palą dalej.

Organizm palacza toczy walkę, a sam palacz notorycznie przeszkadza mu dorzucając codziennie kolejną dawkę świństwa. Nic dziwnego, że w pewnym momencie ciało nie wytrzymuje i zaczynają się problemy zdrowotne.

I to jest właśnie cały bezsens palenia. Zastanówcie się nad tym, jak bardzo absurdalne jest wasze zachowanie, jako osób palących.  Może kiedy uświadomicie sobie, że nie ułatwiacie swojemu organizmowi zadania jakim jest utrzymanie Was w zdrowiu na długie lata, obudzi się w Was chęć zakończenia tego absurdu.

Zostańcie sprzymierzeńcami swojego ciała, nie podkładajcie mu kłód pod nogi.

Zgadnij kto najbardziej przeszkadza Ci w rzuceniu palenia?

Jakiej odpowiedzi oczekiwałeś na pytanie zadane w tytule? Chciałeś usłyszeć, że to partner jest odpowiedzialny za to, że nadal palisz, gdyż każdego dnia działa Ci na nerwy? A może szef w pracy, który wymaga tak wiele, że wiecznie chodzisz zestresowany i najchętniej paliłbyś co chwilę? Nic z tych rzeczy.

To Ty sam stanowisz dla siebie największą przeszkodę.

To nie nikotyna od której jesteś uzależniony jest Twoim największym wrogiem, ale Twoje psychiczne  zniewolenie. Strach przed rozstaniem się z czymś, co towarzyszy Ci  codziennie od wielu lat jest silnym demotywatorem. Psychiczne przywiązanie jest często silniejsze, aniżeli fizyczne uzależnienie. Jak za pewne wiecie, palacz uwalnia się od  nieprzyjemnego uczucia głodu nikotynowego w przeciągu 3-4 tygodni, natomiast uzależnienie psychiczne może trwać jeszcze długo po zerwaniu z nałogiem. Są ludzie, którzy nie palą już kilka lat, a mimo to nadal tęsknią za papierosem.

Ta tęsknota to nic innego jak ciągłe trwanie w uzależnieniu psychicznym, które cały czas nas gnębi i tym samym zwiększa szanse na powrót do nałogu. Dlatego zawsze powtarzam, że rzucając palenie trzeba wyrobić sobie przekonanie, że papierosy są czymś okropnym i przynoszącym same kłopoty, tak aby już nigdy nie chcieć do nich wrócić. To podstawowa rzecz jaką powinniście zrobić.  Nie trudno jest wyrobić sobie takie przekonanie, gdyż  papierosy rzeczywiście takie są! Nie są niczym przyjemnym, śmierdzą, zniewalają, rujnują zdrowie, pustoszą portfel. Dlatego dzisiaj, 6 lat od rozstania z  nałogiem nie mogę uwierzyć, kiedy słyszę, że rzekomo byli palacze nadal tęsknią za papierosem.

Najważniejsze w procesie rzucania palenia nie jest to, aby przestać palić, ale by przestać kochać papierosy. Bo jeśli przestaniesz palić,  a nadal będziesz uważał, że są czymś przyjemnym to wrócisz do nich prędzej czy później.

Właśnie dlatego to Ty jesteś dla siebie największą przeszkodą. Twoje nastawienie, błędne przekonania, obawy  które sprawiają, że cały czas namawiasz siebie do tego, aby nie rzucić palenia. Tak, dobrze przeczytałeś. Bardziej namawiasz się podświadomie do trwania w nałogu, aniżeli świadomie do zerwania z nim.

Rada na dziś: Musisz zrozumieć, że cały czas przeszkadzasz sobie w osiągnięciu celu  przez swoje psychiczne przywiązanie do papierosa. Podstawą jest, abyś zaczął od zmiany swojego nastawienia do palenia. Musisz utwierdzać się każdego dnia w przekonaniu, że papierosy są czymś co zmarnuje Ci życie. Powtarzaj to sobie codziennie kiedy palisz, na głos i w myślach przez okres miesiąca:  „ Papierosy są wstrętne. Zmarnują mi życie”. Zobaczysz, że po miesiącu regularnego pielęgnowania tej myśli narośnie w Tobie chęć do rozstania z papierosem i jeśli podejmiesz próbę, będziesz miał silniejsza motywację niż kiedykolwiek.

Spróbuj! Nic nie tracisz.

Powodzenia!